19 maj 2013

Konkurs- ankieta! Zapraszam :)

Cześć!
     Dziś jest tak słonecznie i cieplutko, że gdyby nie moja obsesja na punkcie przebarwień, zmarszczek i raka leżałabym plackiem uprawiają smażing-opalażing :) 

   Dostałam propozycję od firmy IKOR przeprowadzenia ankiety dzięki której możemy wygrać kosmetyki tej marki ( ja i czytelniczka którą wybiorę na drodze losowania)

Regulamin:

   Nagroda dla czytelniczek! Blogerka, która wygra, będzie mogła wybrać najciekawszy komentarz zamieszczony pod jej postem konkursowym. Wskazana przez nią osoba otrzyma jeden wybrany przez siebie produkt z oferty firmy IKOR!
   Nagroda dla blogerki: bon na zakupy w sklepie internetowym IKOR, czyli darmowe zakupy na dowolne produkty.  Na zakupy w ramach bonu zwycięzca otrzymuje 50% rabatu!

Nagrody do wyboru można obejrzeć ****TU**** 

CZAS TRWANIA KONKURSU: do 22.05.2013 (do 23.59)Wyniki zostaną ogłoszone 28 maja!

JAK WZIĄĆ UDZIAŁ?
     Warunkiem wzięcia udziału w konkursie jest przeprowadzenie na blogu ankiety.  Wygra ta blogerka, która w komentarzach pod postem zbierze najwięcej odpowiedzi od zalogowanych czytelniczek.
Każda odpowiedź w komentarzu musi zawierać krótką odpowiedź na 3 pytania:

1)  Czy spotkałaś się z kosmetykami firmy IKOR? Kiedy i gdzie usłyszałaś o nich po raz pierwszy?
2)  Masz już własne doświadczenia z kosmetykami firmy IKOR? Może Twoja znajoma ich używa? Co sądzicie na ich temat?
3)  Który kosmetyk ze strony IKOR zaciekawił Cię najbardziej? Napisz dlaczego.



Im więcej komentarzy z odpowiedzią na te pytania, tym większa szansa na wygraną! 
Żadnych przymusowych lajków, postów czy subskrypcji :)

Nawet jeżeli nie chcecie wygrać dla siebie, to pomóżcie wygrać mi, a obiecuję z części wygranych kosmetyków zrobić rozdanie i uwzględnić pomocne osoby ;* 


Pozdrawiam cieplutko, Cytrynka :)

18 maj 2013

Wypadanie włosów- spostrzeżenia własne

Cześć dziewczyny!
   Pragnę się z Wami podzielić moim doświadczeniem dotyczącym  wypadania włosów.
Czy i Wy (podobnie jak ja) używałyście tony masek, dwóch ton wcierek, wszystkich dostępnych na rynku suplementów, zrezygnowałyście z prostownic, suszarek i ulubionych szamponów na rzecz tych bez SLSów, silikonów itd. a włosy jak wypadały tak wypadają? Dzięki czemu mama w między czasie  stwierdziła, że to wynik nadmiaru kosmetyków  :)  ?
 Moja rada: Wizyta u endokrynologa!

    "Wypadanie włosów jest naturalną koleją rzeczy. Włosy rosną, przez pewien czas istnieją na naszej głowie, aż w końcu wypadają. Codziennie tracimy od 50 do 100 włosów. I taką ilością wypadanych włosów nie należy się przejmować. Dopiero, gdy zauważamy na grzebieniu całą masę włosów (powyżej 100 sztuk) i sprawa nabiera niepokojącego tempa, powinniśmy szukać pomocy."

Poza:
-stresem- rozregulowane przez stres nadnercza znacząco wzmagają produkcję androgenów i zaburzają funkcjonowanie cebulek włosowych u osób genetycznie predysponowanych. Ilość straconych włosów zależy od typu stresu. Codzienny stres ma niekorzystne działanie na ogólny stan włosów, a jego konsekwencje są długoterminowe, natomiast nagły, silny stres powoduje znaczącą utratę włosów w przeciągu 4 miesięcy po stresującym wydarzeniu.

-nieprawidłowym uczesaniem włosów –  „koński ogon” lub kok nadwyręża skórę głowy i przyczynia się zaniku mieszków włosowych, tapirowanie, używanie spinek i gumek – uszkodzenie mechaniczne włosa. 
-zabiegami fryzjerskimi- farbowanie, trwała ondulacja
-leki, chemioterapia, przebyte choroby (zakaźne, ogólnoustrojowe, psychiczne, skóry głowy)
-menopauzą, porodem


-paleniem- niszczy włos, powoduje jego matowienie, a w efekcie wypadanie.
-zatruciami-jeżeli w organizmie pojawią się toksyny, takie jak: tal, arsen, rtęć, następuje utrata włosów w ciągu 2 tygodni, a ponowne odrastanie włosów trwa ok. 6-8 tygodni.
-złą dietą- brak niezbędnych składników odżywczych może powodować nadmierną utratę włosów
-pogodą- promieniowanie UV, słońce i chlorowana woda, wiatr i piasek, wahania wilgotności powietrza, niska temperatura i śnieg, zimne powietrze. WIĘCEJ
wypadanie może (ale nie musi) być spowodowane niewłaściwą gospodarką hormonalną w naszym organizmie.


   Co więc może być prawdopodobną przyczyną wypadania kiedy nasze domowe sposoby zawodzą, a wszystkie wyżej wymienione czynniki zostały wyeliminowane?

- "Problemy endokrynologiczne dotyczące głównych gruczołów produkujących hormony, jak np. tarczycy (niedoczynność lub nadczynność tarczycy, Hashimoto), rzadziej przysadki, która zaczyna wolniej funkcjonować (choroba Glińskiego-Simmondsa) lub, odwrotnie, produkuje za dużo prolaktyny (hormon wywołujący laktację).

- Nadmiar androgenów (hormon męski, wydzielany przez jajniki i nadnercza) spowodowany przez zespół policystycznych jajników, menopauzę lub poród. Dodatkowo spadek ilości hormonów żeńskich powoduje zubożenie skóry głowy i w konsekwencji wypadanie włosów, osłabionych przez nadmiar hormonów męskich.

- Łysienie kobiet może być również spowodowane genetyczną nadmierną wrażliwością cebulek włosowych na androgeny, nawet jeśli ich poziom nie jest podwyższony. Mówimy wtedy o hiperandrogenizmie." źródło



     Nie mam wykształcenia medycznego więc kolejny raz posłużę się cytatem Stąd :
"Musimy pamiętać, że hormony nie odpowiadają za wszystko. Jeśli nasz organizm ogólnie jest w złym stanie, wypadanie włosów nie jest niczym dziwnym. Dlatego przed rozpoczęciem kuracji hormonalnej należy się upewnić, czy łysienie nie jest spowodowane jakąś chorobą lub przyjmowanymi lekami. Nadmierne wypadanie włosów w trakcie trwania i po przebyciu chorób zakaźnych wywołane jest przede wszystkim gorączką oraz przyjmowaniem leków. Łysienie polekowe wywołują m.in. leki cytostatyczne i immunosupresyjne stosowane obecnie nie tylko w schorzeniach nowotworowych. Także leki przeciwtarczycowe, przeciwkrzepliwe czy też środki antykoncepcyjne mogą powodować wypadanie włosów." 
   Po tym jak wydałam fortunę na preparaty mające zdziałać cuda na mojej głowie zdiagnozowano u mnie właśnie taką chorobę.  Nie zawsze wypadające włosy to wymyślony problem wywołany przez nasze nierozsądne działanie czy inne czynniki (stres, dieta, papierosy, leki, zabiegi fryzjerskie itd). Osoby z problemami immunologicznymi same sobie  pomóc nie mogą.  Podsumowując: idziemy do rodzinnego i jeżeli jest taka potrzeba badamy się, leczymy i cieszymy włosami jak Pani powyżej :)

Pozdrawiam, Cytryna :)

16 maj 2013

Serduszka na paznokciach!

Cześć dziewczyny !               
                                       Mamy wiosnę, na dworze zielono a ciekawych pomysłów
                                                          na ozdobienie paznokci multum. 
                                   Ostatnio znalazłam DIY, jak stworzyć serduszka na naszej płytce 
                                                              (UWAGA! Banalnie proste!):

Wykorzystałam wolny czas, moją siostrę i voila!
Jesteście ciekawi jak mi poszło ? 
Następnym razem wypróbuję którąś z serduszkowych wariacji:    





Co jeszcze mam ochotę wypróbować  w najbliższym czasie
 i nie omieszkam się pochwalić?


PS. Raczkowanie z ombre na paznokciach, rok temu:


Tak, to nie Wasz monitor jest brudny, tylko na ostatnim zdjęciu za tło służył nieperfekcyjny parapet. A Wy? Eksperymentujecie z pazurkami? Macie na to czas i specjalne patenty?

Pozdrawiam serdecznie, Cytryna :)

26 sty 2013

Recenzja- błyszczyk Chic lip gloss Mariza

Cześć dziewczyny!

  Cieszę się, że po licznych zawirowaniach dotarłam tutaj i mogę napisać kolejnego posta. Podobnie jak i Wy mam swoje życie poza internetem i w tym życiu piszę pracę inżynierską robię badania itd co zajmuje mi ogrom czasu.  Dodatkowo okazuje się, że na pół roku przed ślubem trzeba przemyśleć i załatwić masę spraw, najczęściej bez pomocy przyszłego małżonka :) 
Do rzeczy!

   Dziś zabrałam się do zrecenzowania błyszczyka do ust Mariza Chic lip gloss. Błyszczyk otrzymałam  do przetestowania w ramach współpracy (klik), wybrałam kolor arbuzowa czerwień (aczkolwiek czy to ten kolor dowiedzieć się z opakowania, ani ulotki nie można).
Inne dostępne kolory






















Opis w katalogu: Chic lip gloss 8ml, diamentowy błyszczyk sprawia, ze usta kuszą intensywnym i mieniącym się kolorem.

MOJA OPINIA
Opakowanie:
Typowe, szału nie ma, napisy po prawie 2-miesięcznym użytkowaniu trochę się przetarły. Błyszczyki z pędzelkiem do aplikacji bardzo lubię i jeśli już jakiś kupuje to taki. Te wyciskane mają niestety skłonność do "zacinania" się  a przy próbie "odblokowania" zawartość potrafi wylecieć na twarz, czego byłam niejednokrotnie świadkiem :D
Ogólne wrażenia:
Błyszczyk jest dosyć lepki, nie leje się.  Nie podkreślał suchych skórek, nie odcina się dziwnie od twarzy. Kolor prezentuje się na żywo podobnie jak na przedstawionym powyżej swatch-u, jest czerwony, ale nie rażącą, to raczej taka naturalna truskaweczka z domieszką drobinek. Apropos drobinek, to ich się obawiałam przy wyborze produktu z katalogu, ale nie potrzebnie, są naprawdę drobne i nie nachalne. Błyszczyk optycznie powiększa usta (połysk), delikatnie je nawilża, zapewnia efekt "mokrych" ust. 
  Zapach niestety sztuczny, niezachecający do oblizywania ust. Osobiście przy wyborze błyszczyka najbardziej kieruje się kolorem i właśnie zapachem. 

  Trwałość jak na błyszczyk całkiem przyzwoita (zasługa lepkiej konsystencji), jednak generalnie jako makijaż ust mała. 
usta przed użyciem błyszczyka, przy oknie :)
usta po użyciu błyszczyka, po odejściu od okna :)
Produkt oceniam na 6/10

Minusy za 
-brak informacji o kolorze, 
-zapach, 
-trwałość, która jak zawsze w tego typu produktach mogłaby być lepsza 
-baardzo długi skład 

Na plus za to:
-kolor, 
-efekt, 
-aplikacja 
-cena (ok 13 zł aktualnie) :)

Jeżeli, któraś z Was miałaby ochotę zostać Konsultantką Marizy, po informacje zapraszam tutaj:
A czym Wy się kierujecie przy wyborze błyszczyka? Używałyście kiedyś kosmetyków tej firmy? Muszę przyznać, że to była moja pierwsza styczność z tą marką  :)

Pozdrawiam Cytryna

7 gru 2012

Matowe włosy? Przywróć im blask! Cz.1

Witam :)
   Dziś parę patentów dla tych z nas, które męczą się z matem na głowie. Blask lśniącej czupryny nie od dziś jest symbolem zdrowia i wiecznej młodości. Najlepszym sposobem na uzyskanie takiego efektu na głowie jest szeroko pojęty zdrowy tryb życia i odpowiednia bogata w składniki mineralne dietaSzpinak, łosoś zawierający nienasycone kwasy tłuszczowe Omega 3, marchewka, orzechy włoskie to produkty, które spowodują, że włosy będą błyszczące. Oprócz diety nie należy zapominać o pielęgnacji,odpowiednim myciu i odżywianiu naszych włosów

Patenty na domowe zabiegi "uzdrawiające" włosy:

1. Laminowanie- "zabieg" żelatyną, znany włosomaniaczkom- jedne je kochają inne nienawidzą. Ja stosuje  nieco zmodyfikowaną wersje Miss Fashionistki (niestety jej blog nie jest juz dostępny). Dla tych, które nie znają tego sposobu przepis:
  • 2 łyżki żelatyny rozpuścić w gorącej wodzie(nie za dużo tej wody, inaczej wszystko będzie spływać z głowy). 
  • Jak się nie rozpuści podgrzewam mieszaninę w mikrofali przez 15 sekund.
  • Wymieszać dokładnie, aż do uzyskania jednolitej konsystencji. 
  • Pozostawić w miseczce do ostygnięcia. 
  • Umyj i osusz ręcznikiem włosy
  • Po ostygnięciu żelatyny dodaj do niej odrobinę odżywki do włosów (też około dwóch łyżek) i wymieszaj dokładnie. 
  • Na włosy osuszone nakładam odżywkę, szczerze mówiąc jakąkolwiek, ale powinna być taka bez silikonów.
  • Nałóż przygotowaną mieszankę na całe włosy, dokładnie przeciągając palcami pasmo za pasmem. 
  • Następnie nakładam na włosy reklamówkę, owijam ręcznik i pozostawiam na ok. 45 minut. 
  • Dzięki trzymaniu całości pod folią i ręcznikiem żelatyna nie tężeje.
  • Po tym czasie spłukuję wszystko dokładnie letnią wodą.
2.   Maseczka z żółtek
  • należy dokładnie żółtko jajka
  • następnie dodajemy  łyżkę oliwki z oliwek i pół łyżeczki soku z cytryny (nie jestem pewna czy ten zabieg . Znów ubij/ zmieszaj, aby nadać całości gęstą i jednolitą konsystencję.
  • zmieszaj z odrobiną wody i nałóż na kosmyki oraz skórę głowy. 
  • kiedy wyschnie, starannie spłucz.
3. Nabłyszczacz z jedwabiem ( przepis znaleziony w internecie, jeszcze nie stosowany:)
  • 2 g protein jedwabiu oraz 2 ml mleczka owsianego (kupisz je w sklepach zielarskich) wymieszać w 50 ml wody destylowanej. 
  • następnie miksturę przelać do pustego opakowania po odżywce w sprayu albo nowej buteleczki z atomizerem. aplikować na umyte włosy. 
  • przed każdym użyciem wstrząsnąć.


4. Płukanka piwna:
  • 3 szklanki piwa mieszamy ze szklanką wody. 
  • myjemy włosy szamponem (najlepiej ziołowym), 
  • następnie umyte włosy płuczemy naszym roztworem. 
  • zapachem ulotni się, kiedy włosy wyschną.


5. Płukanka mleczna:
  • na włosy nałóż kilka łyżek pełnotłustego mleka. 
  • Pozostaw pod ręcznikiem na jakieś 15 minut, 
  • dokładnie spłucz, stosować raz w tygodniu;


6. Maseczka jajeczno-miodowo-rycynowa:
  • pogrzać 3 duże łyżki oleju rycynowego
  • dodać miód i 2 żółtka jajek
  • ewentualnie dodajemy pół łyżeczki soku z cytryny
  • całość nakładamy na włosy, pozostawiamy na ok 30
  • spłukujemy mieszankę podczas mycia włosów

A wy? Macie jakieś sprawdzone domowe sposoby na odżywienie włosów? :)

Pozdrawiam, Cytryna