Witam! Jutro kolejny poniedziałek, kolejny ciężki poranek i ból życia. Już jakiś czas temu znalazłam sposób na chandrę spowodowaną nadchodzącym nieuchronnie początkiem nowego tygodnia - ZAKUPY ;) A, że miałam oszczędzać, więc oszczędzałam. Więc od początku:
Kupiłam złoty zegarek Geneva najtaniej jak się dało. Niestety w euforii związanej z zakupem nie doczytałam, że można pomniejszyć bransoletę..I tak oto mając rączkę o obwodzie 16 cm stałam się posiadaczką zegarka o bransolecie długiej na 20cm.. W piątek listonosz przyniósł paczuszkę. Idąc do zegarmistrza spodziewałam się siwego dziadka z dużym brzuchem, a owym zegarmistrzem okazały się dwie młode babki :D Pomniejszanie kosztowało 8 zł, dokładnie tyle ile zaoszczędziłam nie kupując w pierwszym lepszym internetowym sklepie.
W sobotę nie zrażona faktem, że nie mam szczęścia do zakupów w lumpeksach, weszłam do SH i była. Leżała i czekała na mnie. Beżowa kopertówka ze złotym zapięciem-stan idealny :) Zapytacie za ile? Oh, nawet jak nie zapytacie to Wam powiem, bo muszę się pochwalić. Za 4 zł ! :D
 |
| Haul zakupowy |
 |
| Najtańszy zegarek i najtańsza torebka :) |
W niedzielę, tj. dziś, kupiłam:
-Blue, Szampon wzmacniający Czarna Rzepa 300ml
-Babydream, Szampon dla dzieci, 250ml
-Z Apteczki Babuni, Balsam do włosów - kojąco-regenerujacy, włosy suche i zniszczone, 300g
-Original Source, żele pod prysznic - Chocolate & Orange, Chocolate& Mint ,250ml.
Moja oszczędność dotyczy jednak tylko żeli Original Source o obłędnych zapachach. w jednym z hipermarketów aktualnie kupując te dwa produkty drugi dostajemy za grosz:)
A jakie Wy macie sposoby na chandrę? Lubicie i robicie zakupy w sklepach z używaną odzieżą? Miłego poniedziałku!
Pozdrawiam Cytryna